PEDAGOGIA MIŁOSIERDZIA

     Ze wszystkich krajów ludzie przybywali do Egiptu, by kupować zboże od Józefa, gdyż głód po całej ziemi się wzmagał. Kiedy synowie Izraela przybyli wraz z innymi, którzy tam również się udawali, aby kupić zboża bo głód był w Kanaanie, Józef sprawował władzę w kraju i on to sprzedawał zboże wszystkim mieszkańcom tego kraju.
     Bracia Józefa, przybywszy do niego, oddali mu pokłon twarzą do ziemi. Gdy Józef ujrzał swoich braci, poznał ich; jednak udał, że jest im obcy, i przemówił do nich surowo tymi słowami: Skąd przyszliście? Odpowiedzieli: Z Kanaanu, aby kupić żywności. Józef rzekł do nich: Jest tak, jak wam mówię: jesteście szpiegami! Co do tego zostaniecie wybadani. I oddał ich pod straż na trzy dni.
A trzeciego dnia Józef rzekł do nich: Jeśli chcecie ocalić życie, uczyńcie to – bo ja czczę Boga. Skoro jesteście uczciwi, niechaj jeden wasz brat pozostanie w więzieniu, w którym was osadzono, wy zaś idźcie, zawieźcie zboże dla wyżywienia waszych rodzin. Potem przyprowadzicie do mnie najmłodszego brata waszego, aby się potwierdziły słowa wasze i nie spotkała was śmierć. I tak uczynili. Mówili między sobą: „Ach, zawiniliśmy przeciwko bratu naszemu, patrząc na jego strapienie, kiedy nas błagał o litość, a nie wysłuchaliśmy go! Dlatego przyszło na nas to nieszczęście. Ruben zaś tak im wtedy powiedział: Czyż wam tego nie mówiłem: Nie dopuszczajcie się wykroczenia względem tego chłopca; ale nie usłuchaliście mnie. Toteż teraz żąda się odpowiedzialności za jego krew!”
Nie wiedzieli zaś, że Józef to rozumie, bo rozmawiał z nimi przez tłumacza. Odszedłszy więc od nich, rozpłakał się.

(Rdz 41,57; 42,5-7.14-15a.17-24a)

     Zastanawia mnie postawa Józefa wobec braci… Mimo, że ich rozpoznał, nie dał tego poznać, choć na pewno obudziły się w nim wspomnienia trudnych chwil, gdy został przez nich odrzucony i sprzedany w niewolę. Z drugiej strony w jego sercu odezwała się tęsknota za ojcem i wzruszenie na widok braci, których nie widział przez tak długi czas.
W postępowaniu Józefa odkrywam głęboką mądrość i przekonanie, że miłosierdzie nie jest pustą ckliwością, lecz wychowaniem do dojrzałości. Surowa postawa Józefa sprawia, że bracia zyskali pełną świadomość konsekwencji swoich czynów i szczerze żałowali za popełnione zło.
Ten fragment daje mi nowe światło w spojrzeniu na Miłosierną Opatrzność, szczególnie w obliczu cierpienia, które jest wpisane w życie człowieka. Każde cierpienie ma sens i wartość zbawczą, ponieważ może przyczynić się do duchowego wzrostu i wewnętrznej dojrzałości. Boża Opatrzność nigdy nie dopuści cierpienia, z którego nie miałoby wyniknąć większe dobro.
Jest jednak jeden warunek: tylko przez pryzmat pokory, to znaczy patrzenia na siebie w prawdzie mojej słabości i z zaufaniem w miłość Boga jestem w stanie dokonać spojrzenia wstecz i wyznać z przekonaniem: tak, w moim cierpieniu był Bóg ze Swoim Miłosierdziem, a ja nie wiedziałam…

Siostra Maria SBO

8 lipca 2015r.

Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.