ZNAKI CZASU – WOŁANIE O MIŁOSIERNĄ OPATRZNOŚĆ

U wielu ludzi, szczególnie tych, którzy nie zaznali prawdziwej miłości, rodzi się dramatyczne pytanie o własną tożsamość. Przed oczyma staje im wówczas negatywny obraz siebie, wytworzony najczęściej na skutek bolesnych doświadczeń z przeszłości. Wdzierają się one do myślenia, pamięci i świadomości, powodując poczucie winy i udaremniając dotarcie do centrum, do korzenia swej wielkiej wartości, mającej źródło w wybraniu Bożym. W obliczu zagubienia sensu własnego istnienia jedynym ratunkiem jest powrót do Chrystusa – Miłości, Prawdy i Życia, który objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi[1]. Gdy wszystko przemawia za tym, aby zwątpić w siebie, kochające spojrzenie Jezusa, świadomość Jego miłości, potężniejszej od wszelkiego zła, pozwala człowiekowi uwierzyć na nowo, że jest on wybrany i umiłowany odwiecznie[2].

Trzeba wziąć pod uwagę znaki czasu, dotyczące miejsca wychowania moralnego i religijnego we współczesnym świecie, w którym dąży się do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa[3]. Taki stan rzeczy dotyka w głównej mierze ludzi stojących na progu dorosłego życia, ale nie tylko. Coraz bardziej osamotnieni i pozostawieni samym sobie, cierpią z powodu wewnętrznej pustki i utraty sensu życia. Często usiłują oni ukrywać swój stan pod maską arogancji i buntu czy też całkowitej ignorancji wobec wszystkiego i wszystkich. W rzeczywistości jednak postawy te wskazują na głód miłości, akceptacji i zrozumienia, zwłaszcza w obliczu konsekwencji własnych błędów i przeżywanych życiowych dramatów.

Jednym z najbardziej czytelnych znaków naszych czasów jest zatem potęgujące się w sercu człowieka pragnienie relacji międzyosobowych, w obliczu nasilającej się jednocześnie wewnętrznej samotności, wpisanej w kształt współczesnej cywilizacji. Kryzys relacji i wynikająca z niego samotność jest m. in. konsekwencją:
bolesnych zranień wewnątrz rodzin, dotykających dzieci (współczesne sieroctwo dzieci,  nieobecność rodziców, brak czasu), młodzież („moda” na przekleństwa, wulgarny język, dramatyczne sytuacje rodzinne przyczyniające się często do utraty sensu życia, osłabienie psychiczne prowadzące do nałogów i często samobójstw)  i dorosłych (brak stabilizacji, kryzys ofiarnej miłości i wierności w małżeństwie, brak prawdy w relacjach małżeńskich i rodzinnych);
braku odpowiedniej ewangelizacji w rozumieniu i przygotowywaniu się do sakramentów, szczególnie Sakramentu Pojednania;
nędzy duchowej obok bogactwa intelektualnego i często materialnego, nieznajomości podstawowych prawd wiary, szczególnie prawda o Miłosiernej Miłości Boga w Chrystusie.

Świat potrzebuje dziś nadziei niesionej przez obecność, relacje i dialog, będące przemawiającym do serca człowieka znakiem Miłosiernej Opatrzności Boga.

s. Danuta Bednarek SBO

[1] RH 10.

[2] Jan Paweł II. List apostolski z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży Parati semper. Pallottinum 1985 s. 23.

[3] EiE 9.

Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.